wtorek, 21 czerwca 2011

61. Twixy już są!...

Moje Twixy:))) Wprawdzie pospieszyły się z przyjściem na świat o 5 tygodni, ale pomimo początkowych kłopotów, mają się coraz lepiej:)))) Niestety nie od razu było różowo i chłopcy wciąż przebywają na intensywnej terapii ale z godziny na godzinę jest lepiej:) Mama czuje się tak jak można się czuć po cesarski cięciu :)
Na pierwszy ogień przedstawiam Wojtka.
Urodzony 16.06.2011 o godz. 13:28.Waga: 2575 g, wzrost: 51 cm.
Przez pierwsze dni nie oddychał samodzielnie, wymagał wspomagania ale jak przystało na twardego faceta , od wczoraj jest na własnym oddechu i ma się coraz lepiej:)




Na szczęście po burzy nadchodzi dzień i Wojtuś naprawdę wykazuje się siłą ogromną...nie dość, że zaczął sam oddychać to jeszcze je :) Filmik tutaj:)

Jako drugi urodził się Marek, godz. 13:29.Waga: 2555 g, wzrost: 48 cm. Do wczoraj dojrzewał w inkubatorku. Teraz nabiera sił samodzielnie:) Jest baaardzo podobny do mamusi i starszej siostry:)


Filmik z udziałem Mareczka można zobaczyć tutaj
:)

9 komentarzy:

  1. ojej jakie kochane, malutkie sliczne kruszynki :-) Trzymajcie sie dzielnie chlopcy, oby tak dalej! Apetyt jest to i sila bedzie. Jeszcze raz gratulacje i wszystkiego dobrego dla Waszej piatki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratulacje!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale słodziaki:) gratulacje dla dzielnej mamy i jej dwóch rycerzy:)

    lajlonia30

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje.Słodziaki i piękna waga

    OdpowiedzUsuń
  5. jeeej aż się wzruszyłam :)
    ALe oni są cudni :):)
    Nic tylko wycałować takie kruszynki :)

    Gratulację dla Mamusi, dużo zdrówka i sił dla całej rodzinki :):)

    ach :):)
    M&M:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczni chłopcy :) zdrówka życzę, dużo siły i radości z maluchów ;))) sama czekam na swojego pierworodnego i też troszkę się obawiam jak będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne chłopaki i naprawdę spore - mój jeden okruszek tak ważył 2480 i mierzył 48 cm , GRATULUJĘ

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje :)
    Zdrowia życzę zarówno chłopakom jak i mamie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)))