sobota, 2 lipca 2011

64. Nareszcie w domku...

Od poniedziałku jesteśmy w domku i to w komplecie. Wojtuś spiął się mocno i dogonił ( jeśli nie przegonił) Marka więc mogliśmy opuścić szpital wszyscy razem. Chłopcy są tak mali, że prawie utopili się w swoich ubrankach, a w fotelikach samochodowych to ciężko było ich dostrzec:) Transfer ze szpitala przebiegł niemal bez zakłóceń a przed mieszkaniem czekała na nas miła niespodzianka przygotowana prze babcię Grażynkę:


Chłopcy są bardzo spokojni i w zasadzie ( przynajmniej na razie) bezobsługowi. Do szczęścia mojego i ich, wystarcza na dobrą sprawę sucha pieluszka, cyc i duuuuużo snu. Ja wciąż jestem mocno osłabiona- 7 tygodni leżenia w szpitalu + zmęczenie + laktacja robią swoje, ale tak jak chłopcy, każdą wolną chwilę wykorzystuję na sen. Powoli dochodzę do siebie...z przewagą powoli:)
Okazuje się też, że Twixy są tak malutkie , że nie dość że nie potrzeba na razie drugiego łóżeczka to wystarcza im raptem połowa tego co mamy:) Śpią sobie przytuleni, w poprzek.




No i niestety nie popiszę więcej bo właśnie Mareczek zaczyna mruczeć. Wrzucam tym czasem kilka zdjęć i liczę, że uda mi się jeszcze czasem coś tu napisać:))) Dziękuję też wszystkim za wsparcie, kciuki i gratulacje! Przydały się, zwłaszcza w pierwszych dniach po porodzie, kiedy sytuacja nie była różowa.


Wojtuś- spokojniejszy od brata, delikatny, wyważony. Budzi się żeby jeść, zjada, żeby spać:)


Marek, wiercipięta, obserwator. Jedzenie traktuje jako okazję do przytulania się a nie zaspokojenia apetytu. Notorycznie dostaje czkawki:)))





9 komentarzy:

  1. jeju, oni sa TAAAAAAAAACY slodcy! no do zzarcia doslownie.
    kiedys Ci chcialam napisac, ze jakbyscie z Jot nie dali psychicznie lub fizycznie rady, to my z moim malzem, spokojnie Was mozemy od Wojtka odciazyc, bo po protsu bylismy zakochani po uszy w jego mimice! co zdjecie jego dodawalas, to sie napatrzec nie moglismy, ale teraz kurcze to juz sama nie wiem, ktorego bym chetniej przygarnela :) (pomijajac oczywiscie fakt,ze bys mi zadnego za nic na swiecie nie oddala;)
    i takie kruszynki. na tej focie, gdzie jest widoczna czyjas dorosla dlon, po prostu wierzyc sie nie chce, ze sa tacy tyci, a przeciez byli jeszcze mniejsi.
    no rozplywam sie nad nimi i rozplywam! cykaj miliony zdjec, zal bedzie kazdej ich mikroskopijnej czesci ciala, jak podrosna, a znajac zycie stanie sie to jak zwykle ZA szybko :)

    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. naprawdę napatrzeć się na nich nie mogę :):)
    Są tak słodcy, że wycałowałabym ich w każdą cząstkę ich słodkiego ciałka :):):)
    A jak razem śpią- normalnie cudo!!!
    Patrzę na ich zdjęcia i marzę o tym, aby mieć bliźniaki :):)

    Osobiście zakochana jestem w czarnulku Mareczku :)
    Myślę że ładnie komponowałby się z moją małą blondyneczką M :)

    Ach :) ale Wam fajnie, że macie takie skarby :)
    cudni są :)

    Buziaki dla dzielnej mamusi :*
    i dla pięknych chłopców :)

    M&M:*

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczności kochane
    życzę dużo spokoju
    aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Chłopcy są cudowni!!!
    Patrząc na zdjęcia, popłakałam się. ;)
    Foto jak trzymają się za rączkę totalnie mnie rozbroiło!
    Aktualnie u mnie leci 33 tc i nie mogę uwierzyć, że niedługo będę patrzyła na takie malutkie dwa smerfy. Nie możemy się z tatusiem doczekać. :)
    Ogromne Gratulacje, dużo, dużo zdrowia i ogrom siły! :)

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  5. Tacy mali, a sa takim wielkim cudem. Nieprawdopodobne..

    lajlonia30

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczni są:) Piękne zdjęcie na którym razem śpią :)

    "A nie mówiłam", że jedno łóżeczko spokojnie wystarczy przez jakiś czas ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. pitpitu, zagladam tu pare razy dziennie. zlituj sie i chociaz jakies nowe foty Twixow zapodaj.
    opisowy update moze byc pozniej :)

    ZDJECIA, ZDJECIA, ZDJECIAAAAAAAAAAA! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Też błagam o nowe fotki. Proszęęęęęęęęęęęęęęęęęę

    OdpowiedzUsuń
  9. i ja bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo proszę o zdjęcia chłopaków :):)

    M&M:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)))