Od poniedziałku jesteśmy w domku i to w komplecie. Wojtuś spiął się mocno i dogonił ( jeśli nie przegonił) Marka więc mogliśmy opuścić szpital wszyscy razem. Chłopcy są tak mali, że prawie utopili się w swoich ubrankach, a w fotelikach samochodowych to ciężko było ich dostrzec:) Transfer ze szpitala przebiegł niemal bez zakłóceń a przed mieszkaniem czekała na nas miła niespodzianka przygotowana prze babcię Grażynkę:
Chłopcy są bardzo spokojni i w zasadzie ( przynajmniej na razie) bezobsługowi. Do szczęścia mojego i ich, wystarcza na dobrą sprawę sucha pieluszka, cyc i duuuuużo snu. Ja wciąż jestem mocno osłabiona- 7 tygodni leżenia w szpitalu + zmęczenie + laktacja robią swoje, ale tak jak chłopcy, każdą wolną chwilę wykorzystuję na sen. Powoli dochodzę do siebie...z przewagą powoli:)
Okazuje się też, że Twixy są tak malutkie , że nie dość że nie potrzeba na razie drugiego łóżeczka to wystarcza im raptem połowa tego co mamy:) Śpią sobie przytuleni, w poprzek.
No i niestety nie popiszę więcej bo właśnie Mareczek zaczyna mruczeć. Wrzucam tym czasem kilka zdjęć i liczę, że uda mi się jeszcze czasem coś tu napisać:))) Dziękuję też wszystkim za wsparcie, kciuki i gratulacje! Przydały się, zwłaszcza w pierwszych dniach po porodzie, kiedy sytuacja nie była różowa.
Wojtuś- spokojniejszy od brata, delikatny, wyważony. Budzi się żeby jeść, zjada, żeby spać:)
Marek, wiercipięta, obserwator. Jedzenie traktuje jako okazję do przytulania się a nie zaspokojenia apetytu. Notorycznie dostaje czkawki:)))
jeju, oni sa TAAAAAAAAACY slodcy! no do zzarcia doslownie.
OdpowiedzUsuńkiedys Ci chcialam napisac, ze jakbyscie z Jot nie dali psychicznie lub fizycznie rady, to my z moim malzem, spokojnie Was mozemy od Wojtka odciazyc, bo po protsu bylismy zakochani po uszy w jego mimice! co zdjecie jego dodawalas, to sie napatrzec nie moglismy, ale teraz kurcze to juz sama nie wiem, ktorego bym chetniej przygarnela :) (pomijajac oczywiscie fakt,ze bys mi zadnego za nic na swiecie nie oddala;)
i takie kruszynki. na tej focie, gdzie jest widoczna czyjas dorosla dlon, po prostu wierzyc sie nie chce, ze sa tacy tyci, a przeciez byli jeszcze mniejsi.
no rozplywam sie nad nimi i rozplywam! cykaj miliony zdjec, zal bedzie kazdej ich mikroskopijnej czesci ciala, jak podrosna, a znajac zycie stanie sie to jak zwykle ZA szybko :)
pozdrowienia!
naprawdę napatrzeć się na nich nie mogę :):)
OdpowiedzUsuńSą tak słodcy, że wycałowałabym ich w każdą cząstkę ich słodkiego ciałka :):):)
A jak razem śpią- normalnie cudo!!!
Patrzę na ich zdjęcia i marzę o tym, aby mieć bliźniaki :):)
Osobiście zakochana jestem w czarnulku Mareczku :)
Myślę że ładnie komponowałby się z moją małą blondyneczką M :)
Ach :) ale Wam fajnie, że macie takie skarby :)
cudni są :)
Buziaki dla dzielnej mamusi :*
i dla pięknych chłopców :)
M&M:*
śliczności kochane
OdpowiedzUsuńżyczę dużo spokoju
aga
Chłopcy są cudowni!!!
OdpowiedzUsuńPatrząc na zdjęcia, popłakałam się. ;)
Foto jak trzymają się za rączkę totalnie mnie rozbroiło!
Aktualnie u mnie leci 33 tc i nie mogę uwierzyć, że niedługo będę patrzyła na takie malutkie dwa smerfy. Nie możemy się z tatusiem doczekać. :)
Ogromne Gratulacje, dużo, dużo zdrowia i ogrom siły! :)
Pozdrawiamy
Tacy mali, a sa takim wielkim cudem. Nieprawdopodobne..
OdpowiedzUsuńlajlonia30
Śliczni są:) Piękne zdjęcie na którym razem śpią :)
OdpowiedzUsuń"A nie mówiłam", że jedno łóżeczko spokojnie wystarczy przez jakiś czas ;p
pitpitu, zagladam tu pare razy dziennie. zlituj sie i chociaz jakies nowe foty Twixow zapodaj.
OdpowiedzUsuńopisowy update moze byc pozniej :)
ZDJECIA, ZDJECIA, ZDJECIAAAAAAAAAAA! :))
Też błagam o nowe fotki. Proszęęęęęęęęęęęęęęęęęę
OdpowiedzUsuńi ja bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo proszę o zdjęcia chłopaków :):)
OdpowiedzUsuńM&M:)