niedziela, 12 czerwca 2011

59. Kończymy zabawę...

Nadchodzi decydujący tydzień. Wg licznika na blogu jestem w połowie 35 tygodnia ale wg lekarzy jest to początek 35 tygodnia. Dziś ordynator zadecydował, że kończymy zabawę w środę lub czwartek, czyli pod koniec 35 tygodnia. Jak wytrwałam ten miesiąc w szpitalu to sama nie wiem, ale udało się!!!! Urodzę tylko ( !) 5 tygodni wcześniej. Chłopaki są spore, zastrzyk na rozwój płuc dostali. Musi być dobrze. Od poniedziałku zmniejszają mi leki i zobaczymy. Bardzo bym chciała, żeby wszystko odbyło się zgodnie z planem a nie np. w nocy, na wariackich papierach...Z jednej strony cieszę się, że to już. A z drugiej tak dziwnie... Nie mieści mi się w głowie, że za kilka dni będę mieć dwójkę dodatkowych dzieci, że nikt mnie nie będzie kopał, od środka, że będę mogła normalnie się poruszać, że wrócę do domu...Nie mogę się doczekać....

7 komentarzy:

  1. no to przynajmniej wiesz na czym stoisz :) (o ile chlopaki sie nie pospiesza, ale czuje ze sa zdyscyplinowani i poczekaja na haslo;)
    ech, szok,ze to juz miesiac odkad Cie polozyli. mi w przeciwienstwie do pierwszej ciazy, ten ostatni trymestr mija w zastraszajacym tempie, suwaczek forumowy mnie przeraza, mam wrazenie,ze kazdego dnia zmienia mi sie pierwsza cyfra na nizsza, a nie ta druga :)
    nie zal Ci rozstania z brzuchem i ostatnich (??) w Twoim zyciu dni w ciazy? nie masz ochoty sie nimi jeszcze jakos podelektowac?
    (obfoc sie chociaz potajemnie w tym szpitalu,co?;)
    ja Ci z jednej strony zazdroszcze tego,ze to wlasciwie JUZ,a z drugiej zal mi bedzie sie rozstac z moim wielgachnym, wieloksztaltnym;) brzuchem.
    a, i jest jeszcze trzecia strona. zaczynam sie bac spotkania z ta dwojka istot, z ktorymi na poczatku bedziemy porozumiewac sie nieznanymi sobie na wzajem jezykami. boje sie powrotu do domu, zamieszania, odsuniecia na dalszy plan starszaka, mam troche straszkow, ale ktora z nas nie ma?

    rozpisalam sie.

    reasumujac, fajowo,ze lekarze daja chlopakom zielone swiatlo na wielkie spotkanie z mama :)

    -ciazniczka

    OdpowiedzUsuń
  2. To już naprawdę lada chwilka :)
    ale fajnie :)
    czekamy na wieści :) i foty maluchów :)
    A tym czasem powodzenia :*
    Buziaki ślemy:*
    Kciuki trzymamy :)
    Wszystko będzie dobrze, zobaczysz :):)
    A pierwsze chwile we troje! :) hehe to będzie na pewno niesamowite :)
    M&M:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, jednym tchem przeczytałam dzisiaj ten blog. Jestem babcią, czekam na dwójeczkę (parkę) od mojej córci nr 3 (mam już czwórkę pojedynczych wnuków od starszych córek)a jest w 13 tygodniu ciąży. Termin 24 grudnia - wiadomo, że będzie wcześniejszy...
    Pozdrawiam, trzymam paluchy, życzę szczęścia, zdrowia, wszystkiego naj.
    Babcia Grażka

    OdpowiedzUsuń
  4. He he he jestem prawdziwa babcia tych majacych sie urodzic maluchow i tez Grazyna.
    W czwartek jade do Wroclawia, chcialam byc przy narodzinach dzieci ale znowu cos zmienili z terminem i chyba jak przyjade to zastane juz urodzone wnuki :)
    Dziecko trzymaj sie dzielnie, odrzuc strachy, dasz rade a mamcia pomoze ile moze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej, a kto zmienil date : lekarze czy corka??

    pozdrawiam dumna Babcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pozdrawiamy babcie Wojtusia i Marka i prosimy o info jak się chłopaki narodzą :)

    M&M:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)))