Nadchodzi decydujący tydzień. Wg licznika na blogu jestem w połowie 35 tygodnia ale wg lekarzy jest to początek 35 tygodnia. Dziś ordynator zadecydował, że kończymy zabawę w środę lub czwartek, czyli pod koniec 35 tygodnia. Jak wytrwałam ten miesiąc w szpitalu to sama nie wiem, ale udało się!!!! Urodzę tylko ( !) 5 tygodni wcześniej. Chłopaki są spore, zastrzyk na rozwój płuc dostali. Musi być dobrze. Od poniedziałku zmniejszają mi leki i zobaczymy. Bardzo bym chciała, żeby wszystko odbyło się zgodnie z planem a nie np. w nocy, na wariackich papierach...Z jednej strony cieszę się, że to już. A z drugiej tak dziwnie... Nie mieści mi się w głowie, że za kilka dni będę mieć dwójkę dodatkowych dzieci, że nikt mnie nie będzie kopał, od środka, że będę mogła normalnie się poruszać, że wrócę do domu...Nie mogę się doczekać....
no to przynajmniej wiesz na czym stoisz :) (o ile chlopaki sie nie pospiesza, ale czuje ze sa zdyscyplinowani i poczekaja na haslo;)
OdpowiedzUsuńech, szok,ze to juz miesiac odkad Cie polozyli. mi w przeciwienstwie do pierwszej ciazy, ten ostatni trymestr mija w zastraszajacym tempie, suwaczek forumowy mnie przeraza, mam wrazenie,ze kazdego dnia zmienia mi sie pierwsza cyfra na nizsza, a nie ta druga :)
nie zal Ci rozstania z brzuchem i ostatnich (??) w Twoim zyciu dni w ciazy? nie masz ochoty sie nimi jeszcze jakos podelektowac?
(obfoc sie chociaz potajemnie w tym szpitalu,co?;)
ja Ci z jednej strony zazdroszcze tego,ze to wlasciwie JUZ,a z drugiej zal mi bedzie sie rozstac z moim wielgachnym, wieloksztaltnym;) brzuchem.
a, i jest jeszcze trzecia strona. zaczynam sie bac spotkania z ta dwojka istot, z ktorymi na poczatku bedziemy porozumiewac sie nieznanymi sobie na wzajem jezykami. boje sie powrotu do domu, zamieszania, odsuniecia na dalszy plan starszaka, mam troche straszkow, ale ktora z nas nie ma?
rozpisalam sie.
reasumujac, fajowo,ze lekarze daja chlopakom zielone swiatlo na wielkie spotkanie z mama :)
-ciazniczka
trzymamy kciuki :-)
OdpowiedzUsuńTo już naprawdę lada chwilka :)
OdpowiedzUsuńale fajnie :)
czekamy na wieści :) i foty maluchów :)
A tym czasem powodzenia :*
Buziaki ślemy:*
Kciuki trzymamy :)
Wszystko będzie dobrze, zobaczysz :):)
A pierwsze chwile we troje! :) hehe to będzie na pewno niesamowite :)
M&M:*
Kochana, jednym tchem przeczytałam dzisiaj ten blog. Jestem babcią, czekam na dwójeczkę (parkę) od mojej córci nr 3 (mam już czwórkę pojedynczych wnuków od starszych córek)a jest w 13 tygodniu ciąży. Termin 24 grudnia - wiadomo, że będzie wcześniejszy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, trzymam paluchy, życzę szczęścia, zdrowia, wszystkiego naj.
Babcia Grażka
He he he jestem prawdziwa babcia tych majacych sie urodzic maluchow i tez Grazyna.
OdpowiedzUsuńW czwartek jade do Wroclawia, chcialam byc przy narodzinach dzieci ale znowu cos zmienili z terminem i chyba jak przyjade to zastane juz urodzone wnuki :)
Dziecko trzymaj sie dzielnie, odrzuc strachy, dasz rade a mamcia pomoze ile moze :)
ojej, a kto zmienil date : lekarze czy corka??
OdpowiedzUsuńpozdrawiam dumna Babcie! :)
pozdrawiamy babcie Wojtusia i Marka i prosimy o info jak się chłopaki narodzą :)
OdpowiedzUsuńM&M:)