Byłam na usg!!! Moja mama korzystając z tego, że przyjechała do Polski na święta, nie może odpuścić takiej okazji i idzie ze mną. Przejęta całą sprawą i moim nie najlepszym stanem psychicznym zostaje także sponsorem pierwszego filmu bliźniaków. Mamusie to jednak fajne babki są, zwłaszcza jak zostają babciami:) Gabinet genialny, warunki nieporównywalne z tymi na Klinice. Ja leżę wygodnie w ciepłym fotelu, a na wielkim ekranie ściennym trwa projekcja. Lekarz cierpliwie opowiada i wyjaśnia co widzimy. Generalnie mam wrażenie, że oglądamy z panem doktorem dwa różne filmy bo ja nie widzę tam nic:))) Jedyne co jako tako rozróżniam to głowy, tułów z rączkami i nóżkami. Bliźniaki wyglądem bardziej przypominają kosmonautów niż dzieci ale i tak są cudne. Oczywiście i moja mama i ja płaczemy. Ja nie wiem, ale jakaś taka płaczliwa w tej ciąży jestem. Lekarz twierdzi, że wszystko jest dobrze i to jest dla mnie najważniejsze. Mózgi ok, kręgosłupy zamknięte, ręce i bogi parami...nawet palce liczy. Też wszystko się zgadza. Niestety nie może zrobić oceny genetycznej bo jeden twins jest ciut za mały. Ma 4, 2 cm a żeby badanie miało sens musi urosnąć jeszcze przynajmniej 3 mm. Drugi zuch ( albo zuszka) jest większy i ma 4, 6 cm. Umawiamy się, że za tydzień przyjdę i jeszcze raz zrobimy badanie. Będzie dokładniejsze i bardziej miarodajne. Oczywiście, że przyjdę , choć już dzisiejsze mi wystarcza by się uspokoić. Serducha biją, maluchy fikają i rosną. Czego więcej można chcieć. W domu oglądam nagranie milion razy. Razem z Jot przy milion pięćdziesiątej projekcji stwierdzamy też , że mniejszy to musi być facet. Po pierwsze ładnie urósł i wyrównał wcześniejszą różnicę, to znaczy, że twardziel jest a po drugie oboje zgodnie stwierdzamy, że w ujęciu pośladkowym, którego nawet Polański by się nie powstydził, widać dwa jajka. A jak tatuś mówi, że jajka są to znaczy że są i już:) Czterech bab w domu biedak by nie zniósł....A swoją drogą co za czasy...Twinsy jeszcze się nie urodziły a już grają w filmie. Niezły czad. Żeby nie było to poniżej prezentacja kilku najbardziej emocjonujących ujęć:)))





Czytam, trzymam kciuki i wszystkiego co najlepsze w 2011 r. ;-))))))
OdpowiedzUsuńI ja podczytuję :) więc chyba pora się ujawnić :)
OdpowiedzUsuńBardzo mocno trzymam kciuki za Waszą całą rodzinkę :) Bliźniaki to moje wielkie marzenie :D ale póki co mam w domu jedno słoneczko :):)
Foty z usg mnie rozczuliły :):)
Niesamowity jest cud życia..
Trzymajcie się ciepło i zdrowo :)
Wszystkiego co naj dla Was :)
M&M :*
Jaderka, jaderka widac a nie jaja :) Ma
OdpowiedzUsuńGratuluję!!! Bliźnięta to fantastyczna sprawa Będzie taki moment, gdy maleństwa nie będą już miały na tyle miejsca żeby zamieniać się miejscami gdy będziesz dokładnie wiedzieć kto Cie kopie - wtedy to jest dopiero frajda. Albo chwile, gdy maluchy rozpychają się i kopią w przeciwnych kierunkach :-)
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki- abyście razem spokojnie rośli :-)
też mama bliźniąt